zdjęcie przedstawia gupę osób siedzącą przy stole w ciemnej sali

W półmroku bardzo dobrze rozmawia się o mroku, nawet tym w czasach zasiadania na Piotrowym tronie Aleksandra VI czyli Rodriga Borgii. Rodzina Borgiów okryła się zła sławą, ba nawet jest uważana za protoplastów mafii. Delikatnie mówiąc jej członkowie nie byli prawymi ludźmi. Nie zawahali się przed najgorszą zbrodnią, jeśli miała ona przynieść korzyść lub zniwelować jakąkolwiek przeszkodę na ich drodze. Byli bardzo zręcznymi politykami i strategami, bezwzględnie prącymi do realizacji swoich planów, a młodziutka Lukrecja posłusznie wykonywała ich polecenia. Czy tak było naprawdę?

zdjęcie przedstawia trzy osoby siedzącą przy stole w ciemnej sali

C.W. Gortner zaproponował nam swoją wersję. W napisanej przez niego powieści historycznej „Księżniczka Watykanu. Opowieść o Lukrecji Borgii” próżno szukać śladów bezwzględnej morderczyni. Bohaterka naszej lektury – okryta niesławą i opinią trucicielki córka papieża Aleksandra VI - jawi się tu niczym niewinna ofiara intryg i knowań swojego ojca oraz braci. Dostępne obecnie źródła starają się przychylać do tej opinii. Być może widzimy jej postać zanadto wybieloną, ale życie w tak zdeprawowanym Watykanie miało swoją cenę. Rola i miejsce kobiety były z góry przesądzone i aby przetrwać w tym świecie szantażu, intryg i knowań, a nawet mordu, trzeba było niebywałego sprytu i inteligencji. Lukrecja znalazła się pośrodku tego świata i dała sobie radę. Świetnie napisana powieść Gortnera, którą czyta się jednym tchem, sprowokowała nas do długiej dyskusji o ówczesnym, mrocznym Watykanie, do szukania szczegółowych informacji o zawiłościach politycznych układów epoki renesansu. Bardzo miłe spotkanie z literaturą zakończyliśmy konkluzją, iż cieszy nas fakt, że nie dane nam było wtedy żyć.

zdjęcie przedstawia cztery osoby siedzącą przy stole w ciemnej sali

W tym miejscu warto podkreślić, że Dyskusyjny Klub Książki na osiedlu Łokietka właśnie wkroczył w drugi rok swojej działalności. Z tej okazji na ręce moderatora grupy, życzenia kolejnych owocnych dyskusji pełnych pasji i literackich doznań złożył p. Krzysztof Olawski, pomysłodawca powstania takiej grupy czytelniczej. Dowodem na to, że była to dobra decyzja jest obecność klubowiczów na spotkaniach dyskusyjnych i ich nie gasnąca chęć rozmowy o książkach, nie zawsze łatwych i prostych, a często takich, po które sami nigdy by nie sięgnęli.

Kolejną lekturą Dyskusyjnego Klubu Książki na osiedlu Łokietka będzie reportaż Swietłany Aleksijewicz zat. „Czasy secondhand. Koniec czerwonego człowieka”, a najbliższe spotkanie już w marcu.

JR

Galeria zdjęć