W tym roku nasz Dyskusyjny Klub Książki obchodzi wyjątkowy jubileusz – 15 lat nieprzerwanych spotkań, rozmów i wspólnego odkrywania literatury. Z tej szczególnej okazji, dzięki gościnności naszej klubowiczki, Pani Wiesi, spotkaliśmy się w jej przepięknym ogrodzie, aby w otoczeniu zieleni porozmawiać o książce, która w ostatnim głosowaniu została uznana za jedną z najwyżej ocenionych lektur ostatnich miesięcy – „Włoskich szpilkach” Magdaleny Tulli.
Podczas jubileuszowego spotkania z dużym wzruszeniem wspominaliśmy Panią Joannę Rosę, której zabrakło tym razem w naszym gronie, choć jej obecność wciąż była wyraźnie odczuwalna. To właśnie dzięki jej niezwykłemu temperamentowi, energii i zaangażowaniu klub przez lata zachował ciągłość oraz regularność spotkań.

„Włoskie szpilki” to powieść niewielka objętościowo, lecz niezwykle bogata znaczeniowo – tekst, do którego można powracać wielokrotnie, odkrywając za każdym razem nowe warstwy. Zachwycił nas język autorki: precyzyjny, giętki i pełen subtelnej ironii, dzięki któremu każde zdanie nabiera szczególnej wagi. Magdalena Tulli tworzy quasi-autobiograficzną opowieść o tożsamości, pamięci i dziedziczeniu doświadczeń. Jako córka Polki o żydowskich korzeniach i Włocha kreśli przejmującą narrację postpamięciową – historię osoby, która sama nie doświadczyła wojennej traumy, ale nosi w sobie jej ślady przekazywane przez rodzinne opowieści oraz powojenne lęki.

Autorka z niezwykłą przenikliwością ukazuje kompleksy, przyzwyczajenia i słabości polskiego społeczeństwa, zestawiając je z wyobrażeniem włoskiego świata – pełnego estetyki, swobody i odmiennego temperamentu. Ten kontrast między szarą, niekiedy przytłaczającą polską codziennością a niemal mityczną Italią stanowi jeden z najważniejszych walorów powieści. „Włoskie szpilki” nie tylko potwierdzają mistrzostwo Magdaleny Tulli w tworzeniu niejednoznacznych portretów bohaterów, ale także skłaniają do refleksji nad własnymi korzeniami i rodzinną historią. Precyzja oraz oryginalność tej prozy sprawiły, że część klubowiczek już zapowiedziała chęć sięgnięcia po kolejne książki autorki.

Lektura stała się również punktem wyjścia do osobistych wspomnień. Opowieść o dzieciństwie bohaterki wywołała żywą rozmowę o naszych własnych doświadczeniach z pierwszych lat życia – wspomnieniach, które nie zawsze miały charakter beztroskiej krainy szczęścia. Wrócił temat tak zwanego „zimnego chowu”, kiedy dzieci często pozostawiano same sobie, kierując się przekonaniem, że powinny „wypłakać się” i nauczyć samodzielności. Nie zabrakło także nostalgicznych, choć nie zawsze przyjemnych wspomnień kulinarnych z tamtych lat – dla wielu z nas zupa mleczna z kożuchem czy kasza manna nadal pozostają smakami dzieciństwa, do których trudno wrócić z sentymentem.

Jubileuszowemu spotkaniu towarzyszyło również oglądanie publikacji poświęconych migracji, historii rodzin oraz tworzeniu drzew genealogicznych. Przywoływaliśmy także książki i ilustracje z dzieciństwa, przeglądając album „Admirałowie wyobraźni. Sto lat polskiej ilustracji dla dzieci”.
Serdecznie dziękujemy Pani Wiesi za gościnę w tak wyjątkowym, pełnym uroku miejscu, a wszystkim uczestniczkom – za otwartość i gotowość dzielenia się własnymi wspomnieniami. To właśnie wspólnota lektur, doświadczeń i rozmów sprawia, że nasz Klub trwa już od 15 lat i wciąż pozostaje przestrzenią bliskości oraz spotkania.
KZ



