Zgodnie z zapowiedzią ten wieczór poświęciłyśmy zajęciom z gipiurą i koronką. Zespół stawił się prawie w komplecie, zatem można było od razu przystąpić do pracy na dekorowaniem styropianowych bombek. Z racji większej niż zazwyczaj frekwencji trzeba było podzielić uczestniczki na dwie grupy i ulokować je w dwóch salach.

Czytaj więcej: Gipiurowe bombki

 

Z trudem, bo z trudem, ale jednak udało się wczoraj zacząć nasze tegoroczne zabawy z bombkami. Staramy się, żeby co roku nauczyć się innej techniki, tak by ozdoby, które zawisną na naszych choinkach były inne niż dotychczas, niepowtarzalne i oczywiście ładne. W tym roku Berni zaproponowała dekorowanie gipiurą.

Czytaj więcej: Zaczęło się bombkowe szaleństwo

Powoli dociera do nas świadomość, że święta Bożego Narodzenia już za 5 tygodni, a to naprawdę niedługo. Pora zatem zabrać się za przygotowywanie gwiazdkowych upominków. Wierząc, że nic nie sprawi większej przyjemności niż własnoręcznie wykonany drobiazg, postanowiłyśmy niezwłocznie przystąpić do działania. Uzbrojone w nowe pędzle i farby, rozpoczęłyśmy malowanie. 

Czytaj więcej: Malujemy!

Do świąt Bożego Narodzenia jest jeszcze parę tygodni. Nie chcemy podążać drogą naszych hipermarketów i już na drugi dzień po Święcie Zmarłych epatować choinkami, bombkami i lampionami. My spokojnie robimy sobie zakładki do książek, chusteczniki i wieszaczki na biżuterię. Słowem powróciłyśmy do podstaw naszych warsztatów czyli decoupage’u.

Czytaj więcej: Jesienne zabawy z decoupage’m

Tradycyjnie już koniec października poświęcamy na przygotowanie dekoracji świątecznych na groby naszych bliskich. Oczywiście najlepiej samodzielnie, a jeśli nie starcza talentu czy kreatywności, to przecież w pobliżu są koleżanki, które nie odmówią pomocy. Dzięki zbiorowej współpracy udało się wczoraj na warsztatowym stole zgromadzić mnóstwo słomianych wianków, stanowiących podstawę naszych dekoracji, gałązki irgi, tui, dzikiej róży oraz kwiaty zatrwianu i hortensji.  

Czytaj więcej: Przygotowania do Święta Zmarłych

Na naszym stole pojawiły się wczoraj drewniane zakładki, wieszak i szklane kieliszki na małe świeczki tealight, a to  znak, że zaczynamy pracę z decoupage’m. Po zabezpieczeniu stołu przed zabrudzeniem podkładami, farbami i klejem, przyniesieniu dwóch pękatych kartonów z serwetkami, rozpoczęłyśmy mozolne wycinanie i wyrywanie elementów z pojedynczych warstw serwetek. Dla naszej nowej koleżanki Gosi wyrywanie motywów okazało się jeszcze trudne, ale i tak poradziła sobie doskonale i wkrótce na patyczku zawisły pierwsze udekorowane jej rękoma zakładki.

Czytaj więcej: Ukochany nasz - dcoupage