Przed tygodniem w ciągu kilku godzin zdążyłyśmy przygotować kilkadziesiąt kwiatów z bibuły i krepiny. Wczoraj zaopatrzone w bambusowe kije, drut, gałązki tui, jałowca i bukszpanu oraz suche trawy przystąpiłyśmy do montowania palm. Nie było to wcale takie proste, bowiem nasze palmy miały stanąć w kościele, a zatem ich rozmiar odbiegał od tych, z którymi sami podążymy w najbliższą niedzielę do świątyni. Podzieliłyśmy grupę na dwa zespoły i prace ruszyły do przodu.

Czytaj więcej: Robimy palmy

Pogoda za oknem nas nie rozpieszcza, ale w węgrzeckiej książnicy niezależnie od aury zawsze dzieje się coś ciekawego. Słowa te mogą potwierdzić uczestnicy marcowych Bibliotecznych Warsztatów Kreatywnych, którzy w ubiegłą sobotę spotkali się w naszej bibliotece, aby własnymi siłami spróbować zbudować… miasto.

Czytaj więcej: Kawałek miniaturowego świata

 

Czwartkowy wieczór poświęciłyśmy na przygotowanie kwiatów z bibuły i krepiny. Zaopatrzone w służące nam pomocą poradniki, nożyczki, drut, klej oraz kilkanaście różnokolorowych arkuszy przystąpiłyśmy do pracy. Jedne panie pracowały samodzielnie, inne posiłkowały się asystentkami, do których obowiązków należało przygotowywanie pręcików oraz środków kwiatów.

Czytaj więcej: Robimy kwiaty z krepiny...

Przed tygodniem zaczęła się nasza zabawa z haftem krzyżykowym, dla niemal wszystkich była to przygoda dziewicza. Obaw było sporo, strachu jeszcze więcej. Tymczasem, zaledwie po kilku dniach, panie zaprezentowały wczoraj swoje wyhaftowane motywy świąteczne. Ba, zgodnie poprosiły o przydział kolejnych kawałków kanwy, bo apetyt rośnie w miarę jedzenia, a zatem chcą haftować dalej.

Czytaj więcej: Chyba połknęłyśmy przynętę...